Siedziska do rustykalnej kuchni i jadalni
Rustykalna kuchnia albo jadalnia nie potrzebuje wielu dodatków, żeby wyglądać dobrze. Wystarczy drewno, odrobina ciepła i kilka dobrze dobranych mebli. Problem pojawia się, gdy przychodzi czas na wybór miejsc do siedzenia. Zwykłe krzesła z sieciówki często nie pasują do masywnego stołu, a te z designerskich salonów bywają zbyt sterylne. Wtedy warto pomyśleć o ławach, zydlach i taboretach, które wnoszą do wnętrza charakter i naturalność.
Zanim cokolwiek kupisz, zastanów się, jaką rolę mają pełnić siedziska. Ława przy stole sprawdzi się w rodzinnej jadalni, gdzie liczy się bliskość i swoboda. Zydel postawiony pod ścianą doda wiejskiego uroku, a taboret przyda się jako szybkie miejsce do porannej kawy. Materiał ma znaczenie równie duże jak forma: dębina, jesion albo sosna postarzana naturalnym woskiem. Jeśli szukasz inspiracji i konkretnych modeli, zajrzyj do zestawienia na macoshdesign.pl, gdzie zebrano propozycje pasujące do rustykalnych wnętrz. Unikaj lakierowanych powierzchni i chromowanych nóg, które kłócą się z surowym drewnem.
Wysokość to parametr, o którym zapomina najwięcej osób. Standardowy blat ma od 74 do 76 centymetrów, więc siedzisko powinno mieć około 45 centymetrów. Przy wyższym stole kuchennym sięgnij po taborety o regulowanej wysokości albo hokery. Zwróć też uwagę na szerokość siedziska: przy ławie dwie osoby zmieszczą się wygodnie, jeśli na głowę przypada minimum 50 centymetrów. Twarde drewno bez poduszki bywa męczące przy dłuższych kolacjach, dlatego pomyśl o cienkich siedziskach z lnu albo wełny.
Na koniec dopasuj siedziska do reszty wnętrza, a nie odwrotnie. Jeśli masz belki stropowe i kamienną podłogę, postaw na masywne formy z widocznymi słojami. W jaśniejszej kuchni z białym tynkiem lepiej sprawdzą się lżejsze taborety i zydle w naturalnym odcieniu. Kilka różnych typów siedzisk w jednej jadalni to nie błąd, tylko sposób na nadanie wnętrzu życia. Ważne, żeby łączył je materiał i wykończenie, a wtedy nawet mieszany zestaw będzie wyglądał spójnie.